Zakup nieruchomości, a poziom pola elektromagnetycznego
Zakup mieszkania czy działki to decyzja, która zwykle wiąże nabywcę z danym miejscem na długie lata. Potencjalny kupujący ogląda budynek, sprawdza dojazd, hałas z ulicy, czasem jakość powietrza. Coraz częściej pojawia się też pytanie: jaki jest poziom pola elektromagnetycznego w okolicy? Zamiast opierać się na ogólnych mapach czy zapewnieniach sprzedawcy, bezpieczniej oprzeć się na twardych danych. Można bowiem zlecić pomiary PEM przed podjęciem decyzji o zakupie.
Czy faktycznie natężenie pola elektromagnetycznego ma znaczenie przy wyborze nieruchomości?
Pole elektromagnetyczne jest naturalnym elementem współczesnego środowiska. Społeczeństwa korzystają z energii elektrycznej, telefonii komórkowej, internetu bezprzewodowego, systemów alarmowych i wielu innych rozwiązań. W normalnych warunkach natężenie pola elektromagnetycznego jest niskie i mieści się w przyjętych limitach. W niektórych lokalizacjach pojawia się jednak obawa, że poziom pola elektromagnetycznego może być wyższy. Obawy dotyczą często okolicy stacji bazowych, masztów radiowych, linii wysokiego napięcia czy rozbudowanej infrastruktury przemysłowej.
Dla kupującego nieruchomość istotne są dwie rzeczy. Po pierwsze, komfort psychiczny. To świadomość, że zna się faktyczne parametry środowiska, w którym będzie się mieszkać. Po drugie, aspekt formalny. W razie wątpliwości ze strony domowników czy nawet sąsiadów, rzetelny raport z pomiarów daje obiektywny punkt odniesienia.
Kiedy szczególnie warto zlecić pomiary PEM?
Oczywiście nie każda nieruchomość wymaga badań przed zakupem. Są jednak sytuacje, w których badanie pola elektromagnetycznego jest rozsądnym elementem. Warto rozważyć je zwłaszcza wtedy, gdy z okien budynku widać maszty antenowe, dach bloku sąsiedniego gęsto obsadzony jest antenami nadawczymi, w pobliżu przebiega linia wysokiego napięcia lub w sąsiedztwie znajdują się obiekty przemysłowe z intensywnym wykorzystaniem urządzeń elektrycznych. Często pierwszym impulsem są po prostu wątpliwości. Oferta wydaje się dobra, lokalizacja atrakcyjna, ale pojawia się pytanie, czy otoczenie radiowo-elektryczne jest tam bezpieczne.
Drugim typowym momentem jest zakup działki pod budowę domu. Inwestorzy zwracają uwagę na plan zagospodarowania, drogi, media i sąsiedztwo. Coraz częściej dodają do tej listy także realny poziom PEM. W takim przypadku pomiar pola elektromagnetycznego pozwala ocenić miejsce zanim powstanie budynek. Może nawet wpłynąć na decyzję o sposobie usytuowania domu na działce.

Jak wygląda proces pomiaru PEM przed zakupem?
Z perspektywy kupującego proces jest prosty. Pierwszym krokiem jest określenie celu badania. Sprawdzić można całe mieszkanie, tylko wybrane pomieszczenia, a nawet całą działkę z kilkoma punktami referencyjnymi. Następnie laboratorium akredytowane dobiera aparaturę i metodę pomiaru odpowiednią do rodzaju źródeł pola w okolicy.
Podczas wizyty w terenie wykonywany jest pomiar promieniowania elektromagnetycznego w ustalonych miejscach. Najczęściej na wysokości odpowiadającej przebywaniu ludzi w pozycji stojącej lub siedzącej. Badanie trwa zwykle od kilkudziesięciu minut do kilku godzin, w zależności od zakresu. Po jego zakończeniu przychodzi czas na opracowanie wyników oraz przygotowanie raportu z interpretacją.
